środa, 16 lutego 2011
16.02 - Filipiny - w poszukiwaniu rekinów wielorybich
Dziś czeka nas długa wyprawa. O 7:30 wyruszamy jeepnejem do Santa Rosa i dalej do autostrady (2 x 40 PHP) . Tu rozłożeni w szczerym słońcu czekamy na autobus - miejscowi informują nas kiedy może nadjechać z rozpiętością informacji do 4 godzin. Siedzimy nic się nie dzieje, jemy banany o smaku jabłek - wczoraj były o smaku agrestu, siedzimy nic się nie dzieje..;))) Po zaledwie 40 minutach nadjechał autobus (350 PHP) w którym spędziliśmy resztę dnia. Klimy nie było za to otwarte wszystkie okna - myślałam, że mi głowę urwie. Obok mnie w pudełku jechał kogut -champion -sądząc po odgłosach podzielał moje zdanie. O 22:00 wylądowaliśmy w Deraga (50 km od Downsol). Zjedliśmy kolację na ulicy - pyszny gulasz z chlebowca - następnie skorzystaliśmy z gościny jedynego hotelu(450 PHP dwójka)...było spoko nawet z klimą.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz