sobota, 26 lutego 2011

26.02 - Filipiny -Manila

Wstaliśmy pół przytomni o 10:00. Zostawiliśmy plecaki w hotelu i jedziemy jipneejem do Chinatown (8 PHP). jemy pyszną zupkę z pierożkami w knajpce gdzie obsługi  jest więcej niż gości;) (100PHP).
Następnie udajemy się na targ by zrobić ostatnie zakupy np. z elektroniki. Targowanie z Filipińczykami to czysta przyjemność i nie ma się co przywiązywać do jednego sprzedawcy bo zazwyczaj okazuje się, że następny ma to samo za pół ceny np. słuchawki do komórki za 7 zł.
Zmęczeni idziemy na kawę do Mc'a bo tu na pewno dostaniemy normalną;) - klima tez jest kusząca.

Jemy przekąski na ulicy (kurczaczki, jajeczka itp.)  a potem zabieramy plecaki i jedziemy na lotnisko. Taxówka kosztuje 180 PHP. Płacimy lotniskowe 750 PHP obowiązkowe przy wyjeździe z Filipin. Cała odprawa nieco się ciągnie ale nie ma niespodzianek. Wskakujemy do samolotu i padamy jak kawki;).

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz